Twój PARTNER w biznesie PALIWOWYM...Twój PARTNER w biznesie PALIWOWYM...NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI paliwa...NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI paliwa...TRANSPORT dostosowany do KLIENTA...TRANSPORT dostosowany do KLIENTA...Dostawa w KAŻDE MIEJSCE kraju...Dostawa w KAŻDE MIEJSCE kraju...
Drukuj

Gazowo-naftowy dylemat

Dodano . Opublikowano w Wydarzenia

/BM REFLEX, 11-04-2013/ Współpraca w sektorze energetycznym zarówno z Rosją jak i Ukrainą jest niezwykle ważna dla naszego kraju. Czy uda się jednak pogodzić ogień z wodą? Czy też kolejny raz rząd będzie musiał dokonać trudnego wyboru?

Memorandum podpisane przez EuRoPol Gaz i Gazprom dotyczące budowy II nitki gazociągu jamalskiego, a tak naprawdę tzw pieremyczki omijającej Ukrainę, może mieć wpływ na relacje polsko - ukraińskie w sektorze energetycznym. Oba kraję przygotowują już od kilku lat projekt budowy ropociągu Brody - Adamowo, który ma dostarczać Polsce ropę naftową z innych źródeł niż Rosja. Być może będzie to Kazachstan lub Azerbejdżan.

Tak czy inaczej, w tym przypadku Ukraina jest głównym szlakiem tranzytu tego surowca w kierunku Polski i posiada do tego gotową już infrastrukturę. Brakuje odcinka Brody - Adamowo łączącego ją z Polskim systemem. Prace nad inwestycją ostatnio bardzo przyspieszyły. Spółka Sarmatia powołana do budowy gazociągu Odessa - Brody -Płock (projekt Euroazjatyckiego Korytarza Transportu Ropy Naftowej EAKTR ) chce rozpocząć w tym roku wykup gruntów pod ropociąg.

Ukraina już przy pierwszej próbie budowy pieremyczki, alarmowała, że godzi to w jej interesy. Wówczas projekt upadł. Trudno więc oczekiwać, żeby tym razem szybko podpisane memorandum między EuRoPol Gazem i Gazpromem było dobrze odebrane przez Ukrainę. Tym bardziej, że ukraińscy przedstawiciele w spółce Sarmatia zwracali ostatnio uwagę, że Polsce nie spieszy się z podpisaniem umowy z rządami państw zaangażowanych w projekt (Gruzja, Litwa, Ukraina, Azerbejdżan). Umożliwiłaby ona rozpoczęcie jego realizacji bez politycznego ryzyka. Międzyrządowe umowy muszą być przecież respektowane niezależnie od rządzących w krajach opcji politycznych. Polskie Ministerstwo Gospodarki obecnie twierdzi, że podpisanie takiej umowy nie jest niezbędne by projekt powstał. Dodaje jednocześnie, że 12 kwietnia dojdzie w Krakowie do spotkania, którego przedmiotem rozmów będzie m.in. współpraca w zakresie sektora energetycznego z jednym z partnerów projektu EAKTR - Azerbejdżanem.

- W ocenie Ministerstwa Gospodarki dla realizacji projektu Brody-Adamowo nie jest niezbędne zawarcie umowy międzyrządowej - może to być oznaka wsparcia projektu, ale nie warunek sine qua non jego realizacji i nie można wskazywać, iż brak zawarcia umowy jest w jakimkolwiek stopniu powodem opóźnienia projektu.

Realizacja projektu Brody-Adamowo wymaga przede wszystkim podpisania listów intencyjnych lub zawarcia umów handlowych pomiędzy dostawcami ropy naftowej (spółki z Azerbejdżanu zajmujące się handlem ropą naftową) oraz potencjalnymi odbiorcami surowca (rafinerie w Europie Środkowej i Wschodniej) lub jakiejkolwiek innej formy potwierdzenia zainteresowania odbiorem ropy naftowej z tego rurociągu, a dopiero w drugiej kolejności zawarcia umowy międzyrządowej - odpowiada Iwona Dżygała z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki.

Resort podkreśla też, że Ministerstwo Gospodarki prowadziło ze stroną ukraińską robocze rozmowy na ten temat w ramach Polsko - Ukraińskiej Grupy Roboczej do spraw realizacji Euroazjatyckiego Korytarza Transportu Ropy Naftowej.

Siergiej Skrypka, dyrektor generalny Sarmatii niedawno zwracał uwagę na łamach wnp.pl, że taką inwestycję trudno realizować, jeżeli nie ma dla niej wsparcia na szczeblu rządowym. Państwa muszą w umowie międzyrządowej jednoznacznie wypowiedzieć się na temat gwarancji dostaw ropy naftowej, gwarancji tranzytu, dostępu do infrastruktury oraz umów komercyjnych jakie będą zawierane między dostawcami ropy, a jej odbiorcami. Istotne jest też określenie preferencji na jakie może liczyć ta inwestycja. Potrzebna jest również deklaracja wsparcia dla tego projektu sformułowana na szczeblu rządowym oraz powołanie komisji koordynacyjnej.

I rodzi się dylemat, który oddaje powiedzenie co pierwsze ,, jako czy kura". Ministerstwo Gospodarki stoi bowiem na stanowisku, że podstawą budowy rurociągu musi być analiza biznesowa opłacalności inwestycji, a przede wszystkim zainteresowanie odbiorem ropy naftowej wyrażone przez polskich przedsiębiorców. Ci jednak nim przystąpią do działań oczekują błogosławieństwa władzy.

-Odnosząc się do kwestii czy rurociąg Brody-Adamowo jest Polsce potrzebny, należy zwrócić uwagę, że z punktu widzenia bezpieczeństwa zaopatrzenia Polski w ropę naftową budowa tego rurociągu jest istotna. Stanowiłaby także realizację postulatów stawianych na forum Unii Europejskiej w zakresie zróżnicowania źródeł i tras dostaw ropy naftowej do Polski i do regionu. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt dofinansowania z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko dla tego przedsięwzięcia (495 mln zł) - w nowej perspektywie finansowej finansowanie projektów naftowych ze środków funduszowych nie będzie możliwe - stwierdza Iwona Dżygała

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Informacje te służą jedynie do celów statystycznych oraz polepszenia użyteczności witryny. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.

Akceptuję ciasteczka z tej strony.