Twój PARTNER w biznesie PALIWOWYM...Twój PARTNER w biznesie PALIWOWYM...NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI paliwa...NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI paliwa...TRANSPORT dostosowany do KLIENTA...TRANSPORT dostosowany do KLIENTA...Dostawa w KAŻDE MIEJSCE kraju...Dostawa w KAŻDE MIEJSCE kraju...
Drukuj

Konflikt o stacje

Dodano . Opublikowano w Wydarzenia

/Quest Paliwa, 22-04-2013/ Kilkunastu uzbrojonych mężczyzn w środku nocy zajęło obiekt firmy Setpol w Krajniku Dolnym w zachodniopomorskim. Wyrzucili pracowników. Na miejscu jest policja.

Grupa, która około godz. 1.30 "wjechała" na stację, to ochroniarze wynajęci przez właściciela terenu - firmę Apexim AB. Konflikt z dzierżawcą (Setpolem) - nazywaną "wojną paliwową na granicy" - trwa od kilku miesięcy. Apexim kupił w ubiegłym roku nieruchomość od gminy Chojna. Za 22 miliony złotych. Kilkakrotnie wypowiadał umowę dzierżawy, ale Setpol - zgodnie z umową zawartą z gminą - ma prawo tam prowadzić działalność do lutego 2015 r. Sprawa jest w sądzie. Dzierżawca próbował też unieważnić przetarg wygrany przez Apexim. Nieskutecznie.

Po kilku miesiącach przerzucania się pismami właściciel terenu postanowił przejąć stację siłą. Ochroniarze wyrzucili w środku nocy pracowników stacji. Jak opowiadał jeden z nich - użyli podstępu. Ok. godz. 1.30 podjechał zatankować samochód na warszawskich numerach rejestracyjnych. Kobieta siedząca za kierownicą poprosiła o pomoc. Mężczyzna z obsługi wyszedł na zewnątrz... I wtedy pojawiła się grupa ochroniarzy w kominiarkach. Niektórzy mieli broń.

- To wyglądało jak napad - opowiadali pracownicy dziennikarzom portalu Chojna24.pl

Na miejscu pojawił się policyjny radiowóz. Później przyjechały posiłki.

- Ale to nie jest sprawa kryminalna, tylko administracyjna. Konflikt miedzy nowym właścicielem a dzierżawcą - uspokaja mł. asp. Mirosława Rudzińska. - Jesteśmy tam prewencyjnie. Został powiadomiony prokurator. Wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

Rzeczniczka podkreśla, że policja nie otrzymała zawiadomienia o napaści.

- Działania na miejscu prowadzi agencja ochrony wynajęta przez właściciela. Mają prawo mieć broń - tłumaczy mł. asp. Rudzińska.

Świadkowie, którzy około południa byli w pobliżu stacji paliw relacjonują, że między ochroniarzami a pracownikami Setpolu dochodziło do utarczek słownych. Ci drudzy chcieli wejść do budynku. Alarmowali, że ekipa wynajęta przez Apexim przegląda zawartość komputerów znajdujących się na stacji, że pakowane są dokumenty

Szerzej na temat zajścia na stronie wiadomosci.gazeta.pl.

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Informacje te służą jedynie do celów statystycznych oraz polepszenia użyteczności witryny. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej.

Akceptuję ciasteczka z tej strony.